HBO odpala największą zmianę w swojej historii od czasów „Gry o tron”. Po sukcesie The Pitt platforma testuje model, który może przewrócić rynek streamingowy do góry nogami, czas na coroczne sezony, 15 odcinków, niższe budżety i zupełnie nowy sposób pisania historii.
Firma przez lata symbolem jakości. „The Wire”, „Sukcesja”, „Gra o tron”. Ale w 2025 r. coś zmieniło się w myśleniu szefostwa. Sukces The Pitt, serialu, który zgarnął Emmy i wróci w styczniu 2026 stał się dowodem, że można tworzyć inaczej, szybciej i taniej, nie tracąc jakości.
- HBO w końcu to potwierdziło! 4. sezon „Rodu Smoka” dostał rok premiery
- Szef HBO Max mówi o harmonogramie „Harry’ego Pottera”! Mam dobre wieści
HBO zmienia zasady gry. The Pitt stało się planem na przyszłość
I właśnie dlatego HBO wprowadza nowy model produkcji: 15-odcinkowe sezony, coroczne premiery i umiarkowane budżety. Brzmi jak powrót do telewizji sprzed Netfliksa? Trochę tak. Według Caseya Bloysa szefa HBO, branża straciła nawyk regularności. Widzowie czekają latami, a potem zapominają, co wydarzyło się wcześniej. Przykłady? „Wednesday” – trzy lata czekania. „Stranger Things” – dwu- i trzyletnie przerwy.
HBO chce to wywrócić do góry nogami. Nowy model (nazwijmy go „model The Pitt”) ma przywrócić rytm, który znamy z dawnych czasów: oglądasz sezon co roku, w tym samym miesiącu. Najciekawsze jest to, że HBO otwarcie mówi: takiego modelu nikt dziś nie stosuje. To nie jest dłuższy sezon, tylko kompletnie inne myślenie o serialu.
The Pitt
Bloys tłumaczy to wprost, że aby stworzyć 15 angażujących odcinków, trzeba mieć
- świat, który sam generuje historię,
- twórców wyszkolonych do pisania dłuższych sezonów,
- i strukturę, której od 10–15 lat nikt nie praktykował.
Bo streamerzy nauczyli branżę robić 8 lub 10 odcinków. Dlatego już teraz potwierdzono dwa pierwsze projekty w nowym modelu: American Blue od Jeremy’ego Carvera (Supernatural), How To Survive Without Me – rodzinny dramat roboczy tytuł, a kolejne tytuły są już w przygotowaniu.
Co ważne, to nie wszystkie seriale przejdą na ten format. Na przykład ekranizacja Harry’ego Pottera pozostaje przy klasycznej strukturze. HBO nie chce zabić swojej różnorodności. Chce ją uzupełnić.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.







Dodaj komentarz