Kosmici co prawda jeszcze (oficjalnie) nie przybyli na Ziemię, ale w kinie zjawiają się regularnie. Oto 10 najlepszych w historii filmów o przybyszach z innych planet/wymiarów.
Spis treści
Kosmici są obecni w kinie niemal od samego początku jego istnienia. Raz przynoszą zagładę, innym razem nadzieję, wiedzę albo szansę na pierwszy kontakt z czymś, co wykracza poza ludzkie doświadczenie.
Najlepsze filmy o obcych wykorzystują spotkanie z nieznanym, by opowiadać o strachu, wierze, samotności, polityce czy naturze człowieczeństwa. Wybraliśmy 10 najlepszych pozycji z tego gatunku.
* Uwaga! Nasze zestawienie ma charakter subiektywny, a już sama klasyfikacja „filmy o kosmitach” jest mocno umowna. Nie znajdziecie tu „2001: Odysei kosmicznej” czy „Gwiezdnych wojen”, bo to według nas zupełnie inny gatunek.
Kultowy przebój Rolanda Emmericha z 1996 r. opowiada o globalnej inwazji potężnej cywilizacji pozaziemskiej. Gigantyczne statki zawisają nad największymi miastami świata, a ludzkość musi zjednoczyć siły, by przetrwać. W centrum wydarzeń znajdują się pilot wojskowy, naukowiec i prezydent Stanów Zjednoczonych, którzy próbują znaleźć sposób, by pokonać najeźdźców.
Film do dziś pozostaje wzorem widowiskowego kina katastroficznego. Spektakularne sceny zniszczenia, szybkie tempo akcji i niezapomniana rola Willa Smitha sprawiają, że „Dzień Niepodległości” stał się jednym z najważniejszych blockbusterów lat 90. Jest też kontynuacja sprzed 10 lat, ale jak nietrudno się domyślić, to mocno odgrzewany kotlet.
Ekranizacja powieści Carla Sagana opowiada historię astronomki Eleanor Arroway, która odbiera sygnał pochodzący od obcej cywilizacji. Odkrycie uruchamia międzynarodowy wyścig naukowy i polityczny, a sama bohaterka staje przed pytaniami dotyczącymi natury wszechświata, wiary i ludzkiego poznania.
„Kontakt” wyróżnia się niezwykle dojrzałym podejściem do tematu pierwszego kontaktu. Zamiast spektakularnej wojny z kosmitami dostajemy inteligentną opowieść o nauce, religii i granicach ludzkiej wiedzy. To jeden z najbardziej realistycznych i inspirujących, choć jednocześnie najtrudniejszych w odbiorze filmów SF w historii.
Pewnego dnia w dwunastu miejscach na świecie pojawiają się ogromne, tajemnicze statki kosmiczne. Rządy próbują ustalić, kim są przybysze i jakie mają zamiary. Do projektu zostaje zaangażowana językoznawczyni Louise Banks, której zadaniem jest nawiązanie kontaktu z obcą cywilizacją.
Kobieta stopniowo uczy się języka heptapodów – niezwykłych istot komunikujących się za pomocą skomplikowanych symboli. Z czasem odkrywa jednak, że ich sposób porozumiewania się nie jest jedynie narzędziem komunikacji, ale może wpływać na samo postrzeganie czasu i rzeczywistości.
Film Denisa Villeneuve’a wyróżnia się na tle większości współczesnych produkcji SF. To taki współczesny „Kontakt”. Zamiast widowiskowych bitew i spektakularnych scen zniszczenia otrzymujemy inteligentną historię o próbie zrozumienia czegoś całkowicie obcego.
„Nowy początek” zachwyca atmosferą, zdjęciami i znakomitą rolą Amy Adams, ale największą siłą filmu pozostaje jego pomysł. Finał do dziś uchodzi za jeden z najbardziej poruszających i najlepiej skonstruowanych zwrotów akcji we współczesnym kinie.
Zwykły elektryk Roy Neary pewnej nocy staje się świadkiem niewytłumaczalnego zjawiska na niebie. Spotkanie z tajemniczym obiektem pozostawia w jego umyśle ślad, którego nie potrafi się pozbyć. Od tej chwili jego życie zaczyna kręcić się wokół obsesyjnej potrzeby odkrycia prawdy o UFO i zrozumienia, co naprawdę wydarzyło się tamtej nocy.
Film wyreżyserowany przez Stevena Spielberga był przełomem w sposobie przedstawiania kosmitów na ekranie. W czasach, gdy kino SF często pokazywało obcych jako agresywnych najeźdźców, twórca postawił na tajemnicę, fascynację i poczucie zachwytu nad nieznanym.
„Bliskie spotkania trzeciego stopnia” to opowieść o ludzkiej ciekawości i pragnieniu odkrywania tego, co znajduje się poza granicami naszego świata. Zachwyca rozmachem, muzyką i efektami specjalnymi, które jak na koniec lat 70. wyznaczały nowe standardy.
Graham Hess, były pastor, mieszka wraz z dziećmi i młodszym bratem na odizolowanej farmie w Pensylwanii. Pewnego dnia rodzina odkrywa na swoich polach ogromne kręgi wygniecione w kukurydzy. Początkowo wyglądają one jak wybryk żartownisiów, jednak wkrótce podobne formacje zaczynają pojawiać się w różnych częściach świata.
Doniesienia o tajemniczych światłach, niezidentyfikowanych obiektach i dziwnych stworzeniach sprawiają, że bohaterowie muszą zmierzyć się z możliwością, że Ziemia rzeczywiście znalazła się w centrum pozaziemskiej inwazji.
Film M. Nighta Shyamalana działa przede wszystkim dzięki atmosferze niepokoju i świetnie budowanemu napięciu. Reżyser bardzo długo unika pokazywania zagrożenia wprost, przez co jesteśmy skazani na domysły, co właściwie się dzieje.
„Znaki” są jednak czymś więcej niż filmem o kosmitach. To również historia o żałobie, utracie wiary i poszukiwaniu sensu w wydarzeniach, które wydają się przypadkowe.
Mały kosmita zostaje przypadkowo na Ziemi, gdy jego statek kosmiczny odlatuje bez niego podczas tajemniczej misji badawczej. Samotne stworzenie odnajduje dziesięcioletni Elliott, który szybko nawiązuje z nim niezwykłą więź. Chłopiec postanawia ukryć nowego przyjaciela przed dorosłymi i służbami rządowymi, jednocześnie pomagając mu znaleźć sposób na powrót do domu.
„E.T.” to jeden z najbardziej wzruszających i ponadczasowych filmów w historii kina. Steven Spielberg stworzył historię, która pod warstwą fantastycznej opowieści o kosmicie kryje uniwersalną opowieść o samotności, potrzebie bliskości i sile przyjaźni.
Film pokazuje świat z perspektywy dzieci, dzięki czemu pełen jest poczucia zachwytu, ciekawości i wiary w rzeczy pozornie niemożliwe. To także jeden z tych filmów, które na stałe wpisały się do historii popkultury.
Nad Johannesburgiem niespodziewanie pojawia się gigantyczny statek kosmiczny. Świat przygotowuje się na pierwszy kontakt z zaawansowaną cywilizacją, jednak rzeczywistość okazuje się zupełnie inna.
Wewnątrz statku znajdują się tysiące wycieńczonych, zaniedbanych i pozbawionych przywództwa kosmitów, którzy bardziej przypominają uchodźców niż najeźdźców. Przybysze zostają umieszczeni w specjalnie utworzonej strefie zamkniętej, nazwanej Dystryktem 9. Z czasem obóz zamienia się w przeludnione getto, a relacje między ludźmi i obcymi stają się coraz bardziej napięte.
Film Neilla Blomkampa wykorzystuje konwencję SF do opowiedzenia historii o rasizmie, segregacji i wykluczeniu społecznym. Inspiracją dla twórców były realne wydarzenia związane z apartheidem w Republice Południowej Afryki oraz funkcjonowaniem dzielnic przeznaczonych dla osób uznawanych za obywateli drugiej kategorii. Dzięki temu „Dystrykt 9” jest czymś znacznie więcej niż kolejną opowieścią o spotkaniu z kosmitami.
Tego filmu nie trzeba nikomu przedstawiać. Załoga statku handlowego Nostromo wraca na Ziemię po zakończonej misji, gdy pokładowy komputer przechwytuje tajemniczy sygnał dochodzący z nieznanej planety. Zgodnie z procedurami załoga zostaje wybudzona z hibernacji i zmuszona do zbadania źródła transmisji. W trakcie ekspedycji jeden z astronautów zostaje zaatakowany przez nieznaną formę życia…
Dzieło Ridleya Scotta połączyło science fiction z horrorem w sposób, który zdefiniował oba gatunki na kolejne dekady. Ogromną rolę odegrał tu projekt ksenomorfa stworzony przez H.R. Gigera. Obcy nie przypominał żadnego znanego filmowego potwora. Był jednocześnie fascynujący i przerażający, a jego biomechaniczny wygląd do dziś pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych projektów w historii kina.
Na odizolowanej amerykańskiej stacji badawczej na Antarktydzie grupa naukowców i pracowników technicznych prowadzi rutynowe badania, z dala od reszty świata. Spokój zostaje przerwany, gdy bohaterowie natrafiają na ślady tajemniczego odkrycia dokonanego wcześniej przez norweską ekspedycję. Wkrótce okazuje się, że spod lodu wydobyto pozaziemską formę życia, która przetrwała tysiące lat w stanie uśpienia…
Film Johna Carpentera jest jednym z najlepszych przykładów tzw. horroru paranoi. Źródłem strachu nie są tu jedynie brutalne ataki potwora, ale przede wszystkim niepewność i brak zaufania między bohaterami. Podczas seansu cały czas próbujemy odgadnąć, kto jeszcze jest człowiekiem, a kto został już przejęty przez obcą formę życia.
Wszystko zaczyna się podczas pożegnalnej imprezy organizowanej dla jednego z młodych nowojorczyków. Beztroska zabawa zostaje jednak gwałtownie przerwana, gdy miastem wstrząsa potężny wybuch.
Początkowo bohaterowie nie wiedzą, co się dzieje, ale szybko okazuje się, że Nowy Jork został zaatakowany przez gigantyczne stworzenie niewiadomego pochodzenia. Całość oglądamy z perspektywy amatorskiej kamery, dzięki czemu widz znajduje się niemal w samym środku wydarzeń.
Film zrewolucjonizował kino potworów dzięki połączeniu widowiskowego SF ze stylistyką found footage. Zamiast obserwować walkę z potworem z bezpiecznej odległości, oglądamy ją oczami zwykłych ludzi, którzy nie rozumieją, co dzieje się wokół nich. Dzięki temu „Projekt: Monster” znakomicie oddaje panikę, dezorientację i poczucie bezsilności towarzyszące katastrofie o niewyobrażalnej skali.
Szukasz czegoś innego? Sprawdź nasz TOP najlepszych filmów o wampirach.
Zachęcam do zerknięcia na wpis o tym, że Spielberg wraca do kosmitów i polecam lekturę felietonu, w którym stawiam tezę, że warto było czekać 40 lat na nowego He-Mana.
Więcej moich wpisów znajdziesz w sekcji maniaKalnych felietonów o filmach i serialach.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Retroid zdradził kolejne szczegóły na temat nowej retro konsolki Pocket Nova. Urządzenie otrzyma półprzezroczystą obudowę,…
LG OLED G5 doczekał się promocji, obok której trudno przejść obojętnie. Topowy OLED z genialnym…
Netflix szykuje wielki powrót jednego ze swoich hitów. Fani „Avatara” mają na co czekać. Premiera…
Sony może nie opóźnić premiery PS6 mimo rosnących cen pamięci. Dwaj skonfliktowani insiderzy wyjątkowo mówią…
Philips 55OLED820 z Ambilight, OLED i 144 Hz kusi świetną ceną. Sprawdzamy, gdzie kupić ten…
Steam Machine jest droższy od PS5, ale nie zawsze szybszy. Testy Digital Foundry pokazują zaskakujące…