Kanał telewizyjny jednak nie będzie w telewizji naziemnej. Koncesja cofnięta, a za kulisami problemy finansowe. Kto jednak mógł się tego spodziewać?
ViDocTV oficjalnie wypada z gry o naziemną telewizję cyfrową. Przewodnicząca Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji wydała decyzję o cofnięciu koncesji stacji należącej do Red Carpet Media Group, a to oznacza, że kanał nie wróci już na ósmy multipleks. Można powiedzieć, że pilot telewidza nie zdążył się jeszcze dobrze nauczyć tej pozycji, a już trzeba ją wykreślić z pamięci.
Sprawa nie wzięła się jednak znikąd. ViDocTV zniknął z MUX-8 już w lutym 2025 roku, gdy operator multipleksu, Emitel, przerwał emisję kanału. Powodem miały być zaległości finansowe nadawcy, które według wcześniejszych informacji sięgały kilku milionów złotych. W praktyce oznaczało to jedno: stacja miała koncesję, ale nie miała już realnej możliwości nadawania na multipleksie.
- Najtańsze telewizory OLED na czerwiec 2026. Który kupić?
- Co oglądać w Netflix? Oto najlepsze nowe filmy i seriale
Krótka kariera kanału, który miał być filmowo-dokumentalny
Historia ViDocTV na MUX-8 była wyjątkowo krótka. Kanał wystartował w marcu 2024 roku jako CTV9, a potem nadawca wystąpił o zmianę nazwy na ViDocTV. Miało to lepiej oddawać filmowo-dokumentalny charakter stacji, czyli coś dla widzów, którzy lubią usiąść wieczorem i obejrzeć coś więcej niż kolejną powtórkę programu z remontem kuchni.
Problem w tym, że sama koncepcja kanału to za mało, jeśli za kulisami zaczynają piętrzyć się rachunki. Red Carpet Media Group już w 2025 roku przyznawała, że ViDocTV zniknął z MUX-8 na stałe, a sprawa koncesji stała się w zasadzie kwestią formalną. KRRiT mogła wszcząć procedurę cofnięcia koncesji po trzech miesiącach od zaprzestania nadawania programu.
Z komunikatu spółki wynika, że regulator uznał, iż doszło do trwałego zaprzestania rozpowszechniania programu. Co ważne, wskazano też, że brak emisji był skutkiem jednostronnej decyzji operatora multipleksu, a przywrócenie nadawania bez jego zgody nie było realnie możliwe. Brzmi jak telewizyjna wersja sytuacji: „mamy klucze do mieszkania, ale ktoś wymienił zamki”.
MUX-8 z coraz większymi dziurami w ramówce
Decyzja dotycząca ViDocTV wpisuje się w szerszy problem MUX-8, który od dłuższego czasu nie ma najłatwiejszego życia. Pod koniec 2025 roku z multipleksu zniknęły również Metro i Zoom TV, ponieważ wygasły ich 10-letnie koncesje, a nadawcy zdecydowali się skupić na dystrybucji kablowo-satelitarnej. Dla widzów naziemnej telewizji cyfrowej oznacza to mniej kanałów, a dla regulatora i operatora — kolejne wolne miejsca do zagospodarowania.
KRRiT próbowała już szukać nowych chętnych na ósmy multipleks, ale zainteresowanie nie wyglądało jak kolejka po świeże pączki w tłusty czwartek. W jednym z konkursów nie zgłosił się żaden podmiot, a wcześniej swoją propozycję składała m.in. Telewizja Republika z kanałem Republika 2. To pokazuje, że miejsce na MUX-8 nadal może być atrakcyjne, ale nie dla każdego i nie za każdą cenę.
Koniec ViDocTV to więc nie tylko historia jednej stacji, która nie utrzymała się w naziemnej telewizji. To także sygnał, że rynek bezpłatnych kanałów DVB-T2 staje się coraz bardziej wymagający finansowo i organizacyjnie. Widz widzi tylko logo na ekranie, ale za nim stoją koncesje, opłaty, umowy, operatorzy i twarda ekonomia. A ta, jak widać, potrafi przełączyć kanał szybciej niż najbardziej niecierpliwy użytkownik pilota.
Źródło: Wirtualne Media
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








Dodaj komentarz